Z miłości do piękna

Damian Duda


Jest świetnym przykładem, że aby odnaleźć własną drogę trzeba spróbować także innych. Czasami nawet jeśli wydaje nam się, że coś jest dla nas może okazać się, iż nie wszystko o czym marzymy jest naszym przeznaczeniem. Cały czas się doskonali, bo zawód jaki jest jego największą pasją nie pozwala ani na chwilę zwolnić tempa i bardzo to lubi. 


Jak robi to po swojemu Damian Duda - jeden z najlepszych makijażystów marki Yves Saint Laurent Beauty? Zapraszam na naszą rozmowę, a także na moją metamorfozę, dzięki niezwykłym umiejętnościom Damiana. (filmik z makijażem pojawi się jeszcze w tym tygodniu) 


 image003jpg

Damian Duda 


Diana Dyba:    Podczas naszego pierwszego spotkania opowiadałeś mi, że marzyłeś kiedyś, aby zostać stylistą fryzur? Jak zweryfikowałeś to marzenie, że zamiast bycia fryzjerem jesteś makijażystą?   :)

 

Damian Duda: Dyplom z technik usług fryzjerskich posiadam. Włosy nie okazały się tym, co mógłbym robić przez lata.

Miłość do kolorów oraz piękna towarzyszyła mi odkąd pamiętam. Już we wczesnych latach mojej edukacji planowałem pójść do liceum jak i studia związanego ze sztuką piękną.

Przy pomocy rodziców moje życie pokierowało się jednak trochę inaczej. Przypadek spowodował krótko po odbyciu praktyk i przepracowaniu około dwóch lat w sklepie z elektroniką - wylądowałem przypadkiem w perfumerii, tam poznałem świat piękna, świat makijażu. Do dziś pamiętam jak koleżanki Ania, Diana, Monika spędziły godziny na szkoleniu mnie z technik makijażu.

Jeśli chodzi o moje początki, to sporo w nich przypadku i garstka ludzi która dostrzegała we mnie to coś. Pozwalała mi się kształcić, zdobywać wiedzę.

 

 

Diana:     Dzisiaj jesteś profesjonalnym makijażystą, współpracujesz z prestiżową marką YSL, jak rozwijałeś się w tej branży kosmetycznej, jakie były Twoje kroki milowe, dzięki którym jesteś dzisiaj w tym miejscu?

 

Damian: Rzeczą która powoduje, że jestem tu gdzie jestem jest moja pasja do świata piękna. Nie odczuwam upływu czasu, pracuję jako makijażysta już ponad 10 lat. Trendy, kosmetyki, technologie tak często się zmieniają, że człowiek nawet nie ma czasu odczuć nudy. Dokształcam się, zdobywam wiedzę, eksperymentuję. Choć nie ukrywam są takie  perełki jak Touche Eclat, ikona która od 1992r jest cały czas bezzmiennie na rynku. Tak jak już Ci wspomniałem moje początki to Mikołów, póżniej Katowice, gdzie przy pomocy mojego ówczesnego menagera Kasi Kucięby dołączyłem do pro teamu makijażystów z polski pod wodzą Sergiusza Osmańskiego oraz Ani Galińskiej. To pod ich okiem nauczyłem się jak pracować na bacstage-u pokazów mody, na sesjach zdjęciowych, odbyłem liczne warsztaty makijażowe krajowe jak i międzynarodowe. Takim największym osiągnięciem tamtych lat uważam zdobycie tytułu najlepszego makijażysty SEPHORA MAKEUP MASTER 2014. Był to okres gdzie odkryłem drugą swoją pasje, dzielenia się wiedzą. Trochę później kiedy już pracowałem dla YSL BEAUTY zdobyłem tytuł BA AWARDS YVES SAINT LAURENT 2015. W taki sposób pojechałem na pierwsze warsztaty międzynarodowe z YSL.

Miałem okazje poznać pierwszy raz Paryż, światową stolicę piękna. Przeżywanie tego miasta pomogło mi zrozumieć jak chcę kobiety upiększać. Chcę wydobywać ich piękno, nie przerysować, umacniać osoby, że są piękne tym kim są. Nie muszą być do nikogo podobne, mają być najlepszą wersją siebie. Paryż dzięki YSL odwiedziłem kilkukrotnie. Kocham to miasto.

 image004jpg

 

 

Diana:          Co w pracy najbardziej Cię uskrzydla? 


Damian:     Największą satysfakcje z mojej pracy dają mi wieloletnie relacje z klientkami. To one sprawiają, że gdzieś w sercu mam przekonanie, że to co robię, robię dobrze.

Makijaże wykonane, które pomimo upływu czasu nadal się podziwia. Obecnie największą satysfakcję na równi z makijażem, jest możliwość pracowania w dziale edukacji YSL. Dzielenia się wiedzą z nowymi członkami zespołu. To jest obecnie taka rzecz która powoduję, że człowiek czuję się spełniony. Ta pozytywna energia towarzysząca temu, jest nie do opisania.

 image005jpg

 

Diana:  Poproszę Cię zatem o podzielenie się z nami Twoją ogromną wiedzą i zanim porozmawiamy o makijażu, powiedzmy o czymś równie ważnym, jak nie najważniejszym - o pielęgnacji, bo na wypielęgnowanej skórze makijaż jest prawdziwą ozdobą, jakie są wg Ciebie kroki pielęgnacyjne jakie powinniśmy stosować, by twarz była dobrze przygotowana na makijaż?

 

Damian: Dokładnie tak jak mówisz. Wypielęgnowana skóra jest najważniejszym etapem w makijażu. To połowa sukcesu. Skóra dobrze nawilżona, powoduje, że i makijaż trzyma się o wiele dłużej, skóra wygląda także o wiele młodziej. Obecnie jestem zakochany bezgranicznie w pielęgnacji YSL Pure Shots. Bogatej w składniki pochodzenia naturalnego.  Porozmawiajmy najpierw o jednym z najważniejszych etapów rytuału pielęgnacyjnego, czyli oczyszczanie skóry twarzy zarówno rano jak i wieczorem.


Diana:  O tak to niesamowicie ważne, bo ja dzięki Twoim wskazówkom wyeliminowałam wciąż powracające krostki z którymi zapewne niejedna kobieta się wciąż mierzy, a wystarczy czasem zmiana sposobu demakijażu!


Damian:  Rytuał oczyszczania skóry powinien składać się minimum z 3 kroków.

Demakijażu – delikatnego odklejenia wszystkiego co obecnie znajduje się na twarzy; makijażu, sebum, zanieczyszczeń i to najlepiej wykonać przy pomocy mleczka, olejku. Tu już panuje dowolność w zależności od naszych preferencji. Najważniejsze, aby przy pomocy tego produktu, wykonać masaż, bez użycia płatków kosmetycznych (jestem ich przeciwnikiem, poza wykorzystaniem do demakijażu oczu). W ten sposób odkleimy wszystkie zanieczyszczenia od naszej twarzy, bez podrażniania jej. Następnie ZAWSZE spłukujemy wodą.

Oczyszczania - następnie myjemy twarz z wodą, w celu oczyszczenia skóry, pozbawienia jej z wszystkich zanieczyszczeń; potu, resztek makijażu, oczyszczenia porów. Pozwalamy w ten sposób, aby nasza skóra na nowo była w stanie w pełni oddychać.

Tonizacji – przywrócenie prawidłowego PH naszej skóry przy pomocy TONIKU, tak aby nie traciła nawilżenia, pielęgnacja mogła głębiej wniknąć w warstwy skóry. Tonik także aplikujmy bez płatków kosmetycznych.


 Dzięki tak przygotowanej skórze, możemy mówić o wykorzystaniu dobroczynności pielęgnacji. YSL Pure Shots jest najlepszą pielęgnacją jaką mam od lat. Konsystencje produktów są obłędne, składniki roślinne są pozyskiwane w sposób zrównoważony dla środowiska. Wszystkie produkty są bez w  SLS-ów, parabenów, olejów mineralnych, siarczanów. Nasza skóra odnajduje w niej wszystko to, co dobre i pochodzi z natury. Skóra szybciej się regeneruje, zniwelowane są zaróżowienia, momentalnie nawilżona oraz przywrócona jest równowaga, by nasza skóra wyglądała młodo.

Pielęgnacja na chwilę obecną składa się z 4 rodzajów serum, esencji, kremu.

Po lecie zdecydowanie dla każdego mogę polecić: Essencja, serum Light Up, krem Perfect Plump, serum nocne Night Reboot.


ysl_pure_shotsjpeg

Zdjęcie pochodzi z intagramu Damiana:  https://www.instagram.com/p/CAre0MWnBb0/

 

Diana:  Muszę przyznać, że u mnie wystarczyło kilka zmian o jakich mi powiedziałeś, kiedy się zobaczyliśmy i obejrzałeś moją skórę i po dwóch miesiącach moja twarz wygląda o niebo lepiej, czyli demakijaż robiony olejkiem i wyeliminowanie płatków kosmetycznych :) oraz emulsja, która jest genialna i jestem nią absolutnie zachwycona, może powiedz o niej coś więcej, jaki ma dokładny skład i czym tak naprawdę jest, bo nie jest ani tonikiem, ani kremem :) A to, co ja cenię najbardziej w kosmetykach to ich naturalny skład, czym zatem może się pochwalić YSL Pure Shots?

 

Damian: Cieszę się ogromnie to słysząc. Główne składniki esencji-emulsji która nas tak zachwyca to kwiat pomarańczy, olejek neroli, witamina E i to wszystko zamknięte w nanocząsteczkach. Tak, aby przy kontakcie z skórą dopiero aktywować składniki aktywne. Jest to pierwszy etap pielęgnacji, jeszcze przed nałożeniem serum, który natychmiastowo zwiększa nawilżenie skóry, łagodzi wszelkie mikro urazy naszej skóry, ukrywając nawet zaróżowienia.

 pure_shots_ysljpeg

Jak widzicie u mnie już połowa buteleczki za mną, a mam ją już jakieś 2 miesiące, wystarczy jedna kropla, bardzo wydajny produkt.  Dla mojej skóry jest doskonały. 


 

Diana: Przejdźmy teraz do makijażu : ) Twój ulubiony kosmetyk do makijażu to?

 

Damian: Mój ulubiony to już od dobrych kilku lat Touche Eclat Radiant Touch, kosmetyk, który mam zawsze na zapas, nigdy nie może mi go zabraknąć w moim kufrze makijażowym. Pomaga pięknie rozświetlić okolice oka jak i naszą cerę, w ten sposób przy pomocy światła modeluje naszą twarz. Kwas hialuronowy nawilża jeszcze intensywniej te miejsca gdzie go zaaplikujemy. Aksamitka i rumianek pochodzący z ogrodów Ourika należących do YSL - cudownie działa łagodząco i pobudzająco na limfę. Ma opatentowane dwa kompleksy ANTI FATIGUE oraz LUMINOCAPTIDE, których żadnej marce jeszcze nie udało się skopiować. Jeden powoduje, że nasza skóra zawsze wygląda na zdrową i wyspaną, drugi rozprasza światło dzięki czemu nasza skóra wydaje się gładsza.

 

 

Diana:  Poprosimy trochę wskazówek :) Jak kobiety powinny dobierać makijaż, paletę kolorystyczną - czy można to zrobić samej, czy najlepiej udać się do eksperta np. Ciebie?

 

Damian:

Największą moją radą, to bawić się kolorem.

Przemysł kosmetyczny poszedł tak daleko do przodu od lat 90-tych, że nie ma koloru który nam nie pasuje. Musimy znaleźć tylko odpowiedni ton dla siebie. Dobierając kolory kieruję się, zawsze waszymi stylizacjami, tym co macie w szafie. Tak, aby całość idealnie współgrała. Otwarcie się mówi, że uznaje się za dobrze ubrane osoby te, które mają na sobie od 3 do 5 kolorów. Osoby które korzystają z kolorów, także dzięki nim są po prostu weselsze, bardziej pozytywnie nastawione do życia. W czasach covidowych myślę, że to jest niezwykle kluczowe, ponieważ działają na nas terapeutycznie. W jaki sposób dobrać je samodzielnie? Możemy się inspirować naturą lub tzw kołem barw. Wybierając kolory obok siebie lub naprzeciw siebie, by wzajemnie się nasycały.

 IMG_8442jpg

 

Diana:    Porozmawiajmy o trendach, na co najlepiej postawić w makijażu letnim, a na co w jesienno-zimowym?

 

Damian:

W trendach ZAWSZE jest zadbana skóra.

W letnich świetnie sprawdzą się kolory żywe, które idealnie podkreślą naszą opaleniznę. Jak najmniejsza ilość produktów, by nasza skóra nacieszyła się słońcem. Idealnie się sprawdzą kolorowe maskary, pomadka o intensywnym kolorze w tym sezonie zwłaszcza orange, bronzer i rozświetlacz Touche Éclat . Natomiast w jezienno-zimowym podkład o przedłużonej trwałości, pielęgnujący taki jak ALL HOURS, który idealnie ukryje zaróżowienia wynikające np. ze zmian temperatur. W Polsce zwłaszcza stonowane kolory jeśli chodzi o makijaż oczu i ust. Każdej z Was mogę polecić paletkę Couture nr 14, pomadkę do ust Rouge Volupte Shine.

 

 

Diana:  A jak jest z panami? Nie jest żadną sensacją, że panowie także pomagają sobie nieco makijażem. Jak powinien wyglądać dobrze zrobiony męski makijaż i po jakie produkty powinni sięgać panowie?

 

Damian: Nie jest, zgadza się. Te lata kiedy to zadziwiało już minęły, coraz większej ilości osób zależy po prostu na nienagannym wyglądzie, czy to podczas ważnej prezentacji, wyjścia wieczornego ze znajomymi, czy po prostu ukrycia, że dziś mamy gorszy dzień.

Śmiało każdemu z panów mogę polecić Touche Eclat High Cover, aby ukryć zmęczenie pod okiem, All Hours Stick produkt który wyrówna kolor naszej skóry, wygładzi ją, czy ukryje niedoskonałości.

Najważniejsze, aby te produkty były po zaaplikowaniu, wtopione wręcz w skórę przy pomocy wilgotnej gąbeczki do makijażu. Makijaż u mężczyzn TAK, lecz zdecydowanie powinien być jak najmniej widoczny, a w ten sposób to uzyskujemy. Dla panów dla których podkład w sztyfcie może być wersją zbyt odważną Puder All Hours który idealnie wyrówna strukturę skóry, pory zostaną wygładzone, a strefa czoło / nos zostanie poskromiona na wiele godzin i nie będzie mowy o błyszczeniu.

 image007jpg

 

Diana:  Jak każdy zawód, także Twój ewoluuje, jakie obserwujesz największe zmiany w byciu makijażystą? 

 

Damian: Mój zawód obecnie, wkracza w nowe sfery. Wkracza w świat Beauty Tech. Gdzie nie ma już żadnych granic związanych z odległością, czy innymi ograniczeniami. Obecnie uczę się, jak dzielić się swoją wiedzą poprzez social media. Moje konto na IG:DamianDudaMekaup . Gdzie mówiąc do kamerki, wyobrażając sobie słuchaczy, zasób słów nagle, człowiek odkrywa że jest mu potrzebny jeszcze większy. Powstaje potrzeba oddawania sensoryczności produktów, w celu zobrazowania ich osobom, które nie są w stanie ich dotknąć. Dotarcia i bycia zrozumianym przez osoby, które są na różnych etapach umiejętności makijażowych. Człowiek uczy się nagle, jak samodzielnie zmontować turtorial, jak bez pomocy fotografa zapanować nad światłem i wykonać poprawne zdjęcie.

Wszystko czego się podejmuję, staram się być w tym autentyczny.


Dziękuję,


Jeden z takich tutoriali nagraliśmy wspólnie z Damianem i możecie go obejrzeć tutaj:  Tutorial makijażowy 




Diana_Dyba_Zrob_to_po_swojemujpeg
Diana Dyba i Damian Duda