Otul się naturą

LAS i NIEBO 


Małgosię tworzącą markę LAS i NIEBO poznałam podczas targów w 2018 roku. Kupiłam wtedy od niej kalendarz z pięknymi polnymi kwiatami, który mimo nieaktualnej już daty mam do dzisiaj, gdyż rysunki kwiatów służą mi teraz jako samodzielne obrazki na ścianę. 


Marka jaką stworzyła Małgosia jest naturalna i zdobiona w całości właśnie pięknymi grafikami tworzonymi przez autorkę. Jeśli jeszcze jakimś cudem nie znacie pościeli, obrusów, ubrań i grafik od LAS i NIEBO, to jest to pozycja obowiązkowa, dlatego z ogromną przyjemnością zapraszam na moją rozmowę z twórczynią marki - Małgorzatą Gibas-Grądman. 


06jpg

Małgorzata Gibas-Grądman



Diana Dyba:  Jak wyglądała Twoja droga do narodzin własnej marki?

Małgorzata Gibas-Grądman: Po studiach na ASP w Krakowie (Architektura Wnętrz i Scenografia) podejmowałam się różnych zleceń związanych z projektowaniem, pracowałam też przez kilka miesięcy w firmie produkującej tkaniny obiciowe. W międzyczasie urodziłam dzieci. Już wtedy chciałam zamieszkać z dala od miasta, nie mogłam sobie jednak jeszcze na to pozwolić. Pomysł chodził mi po głowie od pewnego czasu. Kocham naturę, mieszkając w mieście stale do niej tęskniłam, starałam się jak najwięcej czasu spędzać w miejscach gdzie mogłam się nią cieszyć. Zarówno nazwa marki, jak towarzysząca jej idea, tematyka wzorów miały być odzwierciedleniem mojego zachwytu światem przyrody. Jednocześnie łączyć moje zainteresowania: projektowanie, rysunek i miłość do natury. Chciałam być niezależna. Założyłam LAS I NIEBO 5,5 roku temu.


Co w tworzeniu własnej marki jest najtrudniejsze, a co daje najwięcej satysfakcji:

Jestem osobą żywą z usposobienia i całe życie uczę się cierpliwości i umiejętności czekania. Przelanie pomysłu na wzór graficzny, oczekiwanie na próbkę wydruku, dobranie odpowiednich dodatków pasmanteryjnych, czy wybór papieru pod druk, potem czekanie na termin realizacji zamówienia w szwalni, wykonanie i obrobienie zdjęć by w końcu móc pokazać gotowy produkt – to jest proces który jest rozłożony w czasie. Bywa tak, że gdy dostaję w końcu produkt „prosto z szwalni”, ja myślami jestem już zupełnie gdzie indziej, przy innym projekcie. Ale lubię to, to jest po prostu życie. : ) Myślę, że najtrudniejsze jest dla mnie ograniczenie związane z finansami mojej mikro firmy, przez co nie mogę wyprodukować niektórych ze swoich pomysłów.


04jpg


Co w LAS i NIEBO jest najważniejsze?

Najważniejsza jest szczerość. Moje wzory nie muszą podobać się wszystkim. Ale ci, którym są one bliskie, przeważnie zostają ze mną na dłużej. DNA marki to moje DNA. Gdy mam pomysł, pokazuję go światu, gdy nie mam – nie robię nic na siłę. Nie kieruję się rynkowym modelem kolekcji SS (spring summer) i AW (autumn winter). Wszystkie etapy produkcji odbywają się w Polsce. Produkty są wykonane z 100% wysokiej jakości bawełny lub lnu. Zlecając wykonanie moich produktów polskim firmom, wspieram polską gospodarkę. LAS I NIEBO jest dla ludzi kochających naturę, którzy tak jak ja cieszą się na widok przelatującego ptaka, którzy zatrzymują się przy kwitnącym kwiatku i zadzierają głowy zachwycając się niebem. Albert Einstein napisał kiedyś:

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko. Aby pełniej przeżyć życie, wybrałam tę druga drogę. Mam nadzieję, że we wzory mojej marki udało mi się wpleść choć odrobinę tego zachwytu.


Odpowiedzialność ekologiczna (odpowiedzialna moda) w Twojej firmie to?  

Częściowo odpowiedziałam już na to pytanie powyżej.

Odpowiedzialna moda to dla mnie przede wszystkim rodzaj użytego materiału. Wysokiej jakości bawełna i len są przyjazne człowiekowi, pozwalają skórze oddychać, są przy tym biodegradowalne. Druga sprawa to ilość – jesteśmy masowo zasypywani górami odzieży, która potem okazuje się zbyteczna. Niechciane szmaty wywożone są ciężarówkami na wysypiska lub do utylizacji, obciążając jeszcze bardziej już przeciążoną śmieciami ziemię. Większość z tych ubrań wykonana jest z materiałów sztucznych, które rozkładać się będą setki lat. Czy naprawdę potrzebujemy aż tyle?

Produkowana przeze mnie odzież jest oszczędna w formie, ponadczasowa. Wysoka jakość materiału i wykonania pozwala cieszyć się nią przez długi czas.

Mniej znaczy więcej – pod tym hasłem podpisuję się czterema łapami ; )

Ponadto zlecam szycie polskim firmom, często znam osoby, z którymi prowadzę interesy. Wiem, gdzie i do kogo trafiają moje pieniądze.


05jpg


Jak wygląda Twój standardowy dzień pracy budowania własnej marki?

W prowadzeniu mojej firmy każdy dzień jest inny, co bardzo lubię, bo jest różnorodnie.

Bardzo cenię sobie możliwość pracy w domu, dzięki temu łatwiej mi łączyć pracę z życiem prywatnym, opieką nad dziećmi. Rok temu wykonałam ważny krok w moim życiu, na który bardzo czekałam od wielu lat – wyprowadziłam się na stałe z miasta i zamieszkałam w miejscu, które kocham. Dzięki temu jestem szczęśliwsza, mogę w przerwie na kawę oglądać ptaki za oknem, wyjść na trawę, oderwać oczy od komputera i przenieść wzrok na piękną panoramę nieba i lasu. LAS I NIEBO ma konto na Facebooku i Instagramie, prowadzę je sama. Staram się w miarę regularnie umieszczać zdjęcia produktów. Często wplatam między nie także zdjęcia krajobrazu, przyrody, tego co mnie samą zachwyca. Bywają dni, kiedy skupiam się wyłącznie na nowym wzorze, częściej jednak zajmuję się po prostu administracją, kontaktem z klientem, pakowaniem zamówień, telefonami do szwalni, odbieraniem zamówień od krawcowych, itp.  


Jaki masz sama styl? Jak sama lubisz się ubierać? 

Prostota i luz : ) Pracuję w domu, ubieram się wygodnie. Choć podobają mi się kobiety w sukienkach, sama jednak najlepiej czuję się w spodniach. Lubię koszule z kieszeniami. Jeżeli chodzi o odzież, nie jestem typową kobietą, mam niewiele ubrań, a i tak mam wrażenie, że chodzę najczęściej w kilku ulubionych rzeczach. Na ważne wyjścia nie chadzam, a jeśli to od wielkiego dzwonu i wtedy również (choć oczywiście stosownie do wydarzenia) ubieram się wygodnie, na luzie. Nie toleruję żadnych obcasów, noszę buty wyłącznie na płaskiej podeszwie. Istotne jest dla mnie, aby ubrania wykonane były z 100% bawełny, mam też trochę lnianych ubrań. W miękkiej bawełnie czuję się najlepiej. Chętnie pogniecionej, bo… nie prasuję ; ) Gdybym miała określić, jaki styl najbardziej lubię, to byłoby to połączenie hippisa, dandysa i prostoty.


Jak dbasz o formę?   

W dbaniu o formę psychiczną i fizyczną niezbędny jest dla mnie kontakt z naturą.

Dlatego w dużej mierze wyprowadziłam się z miasta.

Codziennie rano przed rozpoczęciem pracy chodzimy z mężem i psem na spacer po lesie szybkim krokiem, jakieś 4,5 km marszu. Do tego obowiązkowe gapienie się na widoki przez okno przy porannej kawie (forma psychiczna ;)) i w ciągu dnia kilkukrotne spacery z psem wzdłuż działki. Zainteresowałam się też jogą.


Jak pielęgnujesz skórę? 

Jeżeli przy temacie ubrań napisałam, że nie jestem typową kobietą, to przy pytaniu o kosmetyki to już całkiem ; )

Używam mydła i szamponu w kostce (polecam polską markę Herbs & Hydro), do twarzy kremu z Bieszczad marki Nineczka Majóweczka i tyle. Jedyny mój makijaż to tusz do rzęs i puder w kamieniu, ale to nie codziennie.


Lubisz podróże? 

Sporo podróżowałam w młodości, głównie w rejony basenu Morza Śródziemnego.

Obecnie moje podróże ograniczają się do wycieczek po polskich górach, które kocham.

Podróże to poczucie bycia wolnym, otwarcie umysłu i serca.


01jpg


Co Cię najbardziej inspiruje?
 

Największą inspiracją, (powtarzam to do znudzenia) jest dla mnie natura. Perfekcyjna, różnorodna, delikatna i silna zarazem. Źródło mądrości, radości. Dlatego największe spełnienie odczuwam spędzając z bliskimi czas na jej łonie. To chyba nigdy mi się nie znudzi. Poza tym lubię oglądać propozycje projektowe związane z architekturą i architekturą wnętrz, piękne zdjęcia z całego świata, także strony poświęcone meblom i elementom wyposażenia wnętrz. Piękną inspiracją jest też dla mnie muzyka, której jest w naszym domu dużo, jest to najszlachetniejsza ze sztuk.


Ulubione Małgosi: 

Po przebudzeniu pierwsze co piję to?  Co najmniej dwie kawy oraz sok warzywno owocowy

Mój najważniejszy pielęgnacyjny poranny rytuał to?  Pielęgnacja duszy – patrzenie przez okno lub gdy pogoda pozwala kawa na trawie i mały spacer.

Najchętniej lubię nosić? Jeansy i koszule

Film jaki mogłabyś oglądać wiele razy?  Forest Gump, Co gryzie Gilberta Grape’a

Książka jaką polecisz przyjaciółce i dlaczego? How to be a wildflower Katie Daisy z sentencjami różnych pisarzy Polecam ją dlatego, by nigdy nie zapominać o marzeniach.

Twoje życiowe motto to?  Mniej znaczy więcej.

Ulubione danie?  Sałatka grecka.