O D P O C Z Y N E K

Bez pracy nie ma kołaczy… a efektywnej pracy nie ma bez odpoczynku.


„Odpoczęłaś na wakacjach?”- zapytał mnie kolega.

„No co Ty!! Z dwójką dzieci nad wodą? Cały czas musiałam mieć je na oku”

„To teraz w weekend odpoczniesz?”- kontynuował.

„Teraz to muszę wszystko uprać po przyjeździe i sprzątnąć dom po remoncie, który trwał podczas naszej nieobecności”- dodałam rozbawiona.

„A w poniedziałek do pracy?”- skwitował.


I w tym momencie w mojej głowie pojawił się widok skrzynki mailowej z tysiącem nieodczytanych wiadomości... i pytanie czy ja w ogóle potrafię wypoczywać?


Odpoczynek jest nam niezbędny do życia, regeneracji potrzebuje nie tylko nasze ciało, ale przede wszystkim umysł. Żyjemy w czasach, gdzie jesteśmy wręcz zalewani tak dużą ilością wiadomości, że odcięcie się od strumienia informacyjnego wymaga... no właśnie nie lada wysiłku.


Nie pomaga w tym także wszechobecny w naszej kulturze kult działania. Wręcz chwalimy się tym ile mamy na głowie, zamiast zadbać o to, co w niej. Pytamy znajomych co robią zamiast kim są. Pędzimy, gonimy, a odpoczynek podświadomie kojarzy się nam z lenistwem i brakiem ambicji. I mimo, że od wielu lat za granicą modne jest „work-life balance” czy „hygge” to chociaż próbujemy złapać dystans i się wyciszyć, to nasze myśli galopują niczym konie, a my próbujemy je zagłuszyć ciągłym działaniem.


Co zatem możemy zrobić, aby po pierwsze naprawdę odpocząć, a po drugie nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia? Oto kilka pomysłów, które sprawdzają się u mnie:


1.„Not to do list”

Planujemy, czego na pewno w czasie odpoczynku nie zrobimy. Wiem, już sama myśl o planowaniu czasu wolnego może wywołać zgrzyt, ale to zawsze jakieś zabezpieczenie przed wpadnięciem w stare nawyki. Chciałaś zostać w domu, aby przeczytać książkę? Zamiast tego wpadasz w wir prania, prasowania, sprzątania lub przeglądasz bezmyślnie media społecznościowe. Pokus jest wiele, aby się przed nimi zabezpieczyć silna wola nie wystarczy. Zabezpiecz zatem swoją przestrzeń: nie instaluj poczty służbowej na telefonie, a najlepiej to go na czas odpoczynku po prostu wyłącz (są też aplikacje, które pomagają kontrolować czas spędzany w internecie), wyjdź do parku, aby nie kusiły cię domowe obowiązki, a przede wszystkim zrób listę rzeczy, których na pewno nie wykonasz podczas urlopu czy weekendu i trzymaj się jej.


2.Zmiana.

Powyżej napisałam jak ważne jest nasze najbliższe środowisko. Nie tylko chodzi o materialną przestrzeń, ale i ludzi, którymi się otaczamy. Zmiana nawyków, nawet najdrobniejszych jak np. drogi, którą codziennie chodzimy do pracy czy otwarcie się na nowe znajomości, a odcięcie się od ludzi, którzy sprawiają, że się „spinamy” może zrobić prawdziwy przeciąg w naszym życiu, a przede wszystkim głowie i tchnąć „nowe”. Kiedy głębiej się zastanowiłam nad swoimi wakacjami z dziećmi to i owszem, byłam zmęczona ciągłym byciem „w pogotowiu”, ale z drugiej strony odpoczęłam od pracy zawodowej, codziennych obowiązków, a przede wszystkim zmieniłam otoczenie i otworzyłam się na nowe doznania.


3.Tu i teraz.

Już w niedzielę myślisz o poniedziałkowym statusie w pracy? Jeszcze nie wsiadłaś do samolotu powrotnego do Polski z ciepłych krajów, a w twojej głowie widzisz już zachmurzone niebo i czujesz niższą temperaturę? Zamiast ekscytować się nowym projektem zastanawiasz się co może pójść nie tak? Wszystko!! A gdy się to wydarzy będziesz cofać się myślami do tych pięknych momentów, których nie potrafiłaś docenić, bo wybiegałaś jak zwykle do przodu? Doceń chwilę. Bądź uważna tu i teraz. To nie jest łatwe jak się pędzi. Najlepszy moment odpoczynku jaki miałam na wakacjach to ten, w którym dokładnie czułam jak moje stopy zatapiają się w piasek, patrzyłam na dzieci jak się śmieją siłując się w zaspach, a obok mnie siedziała moja koleżanka. Nie doceniłabym, nie odpoczęła, gdybym nie zrobiła stop klatki, ale to wymaga uważności.


4.Nic i nuda.

Zawsze bardzo się cieszę, gdy mój syn mówi do mnie przeciągle „mamoooooo nudzi mi się”. Za każdym razem odpowiadam, że to wspaniale, bo nuda jest kreatywna. Odcięcie się od zbędnych bodźców zewnętrznych czy tzw. zagłuszaczy jak telewizja, radio czy internet i wyjście do lasu, w góry, gdzie jest cisza, zieleń i my, sprawia, że nabieram dystansu, odpoczywam i znajduję rozwiązania, mimo że wcześniej moje myśli wydawały się krążyć w kółko. Jeśli dodamy do tego coś rytmicznego, ale jednocześnie pierwotnego jak szum morza czy deszcz o wiele łatwiej się wyciszyć.


5.Medytacja.

Wiele osób powie, że to nie dla nich, nie na ich temperament, że gdy próbują usiąść i nic nie myśleć to wtedy miliony myśli przebiega przez ich głowę – to normalne na początku. Mózg jest uzależniony od bodźców, ale po kilku minutach odwyku i po każdym takim treningu wyciszenie będzie przychodzić coraz szybciej i będzie lepszej jakości. Jeśli dodamy do tego pracę z oddechem (osobiście lubię metodę Wima Hofa) to na pewno w niedługim czasie poczujemy różnicę.


6.Wysiłek fizyczny.

Zmęcz ciało, aby dać odpoczynek umysłowi. Bieg, gry zespołowe czy pływanie – spróbuj tego, co najbardziej Ci odpowiada. Zupełnie inny rodzaj zmęczenia daje zupełnie nową jakość relaksu. Najważniejsze jednak, by sprawiało Ci to radość a nie było źródłem kolejnego stresu.


7.I ostatni punkt, ale najważniejszy… po prostu

daj sobie przyzwolenie na odpoczynek!

Nasze poczucie wartości nie zależy wyłącznie od tego ile zrobimy, ale przede wszystkim jacy jesteśmy. Bądźmy więc dobrzy… także dla siebie i zadbajmy nie tylko o nasze ciało, ale przede wszystkim umysł. Pamiętajmy też, że silna wolna, od której zależy wytrwanie w postanowieniach to wytwór naszego układu nerwowego, dlatego zadbajmy o jego regenerację, a na pewno będziemy… efektywniej działać ;)


Aleksandra Aleksandrowicz 

Changing Room